W górę nie zawsze pod górę

Pracę hostessy zaproponowała mi kuzynka. Początkowo śmiałam się z niej, że niby ja mam dokarmiać kiełbaskami studentów? I do tego mam nudzić się przez cały dzień stojąc w miejscu? Jednak, jak to się mówi, pecunia non olet. Dlatego po namyśle przystałam na tę propozycję.

Miałam za sobą już kilka zleceń. Co dziwne – podobało mi się to! Promowałam ciekawe produkty, stale zmieniałam miejsce pracy i spotykałam mnóstwo osób! Byłam tak pochłonięta pracą, że nawet nie miałam czasu spotykać się z kuzynką. W trakcie jednego zleceń to ona znalazła mnie, żeby choć chwilę pogadać a właściwie przekazać mi pewną informację:

Dzisiaj rano był u ciebie facet, łatwo go zapamiętać, tunele w uszach, jasne włosy, skóra, glany i te sprawy, pamiętasz?

Jasne, że pamiętałam, gość był niebotycznie przystojny 😉 ! 

Wpadłaś mu w oko, słuchaj, muszę lecieć, ale umówiłam was, będzie na ciebie czekał po pracy!

Oznajmiła, dodała, do której kawiarni mam się udać i zniknęła! Byłam jednocześnie zszokowana i szczęśliwa. Nie namyślając się zadzwoniłam do zleceniodawcy i poprosiłam o skrócenie pracy o pół godziny z powodów rodzinnych. Dzięki temu zdążyłam skoczyć do toalety i odpicować się.

Jak to się mówi, cyc do przodu, obcasy, trzepoczące rzęsy i inne tego typu. Zadzieram kiecę i lecę do kawiarni, w której czeka ON. Rozmawiamy, bajerujemy, ja się przymilam, ale on jakiś taki… formalny. Może taki charakter? Wreszcie padło magiczne pytanie:

Twoja kuzynka mówiła Ci o mnie, prawda? I co sądzisz, zgodziłabyś się spotkać ze mną na przykład jutro wieczorem?

Nie drążąc tematu kuzynki odpowiedziałam: JAK NAJBARDZIEJ.

Facet uradowany wyciąga telefon, pisze gdzieś sms i kontynuuje rozmowę. Nie minęło pięć minut, jak podeszła do nas kobieta, którą szybko przedstawił mi jako swoją… żonę.

Historia jednak wcale nie kończy się smutno. Okazało się, że kuzynka wspomniała mu, że chcę zostać fotomodelką a on i żona mają studio fotograficzne. Spodobałam im się, dlatego postanowili zrobić mi profesjonalne portfolio! Dzięki pracy hostessy, która wcześniej wydawała mi się głupia, zrobiłam pierwszy krok ku wymarzonej karierze.

Podziel się z przyjaciółmi:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek Oceń!
Loading...


Zostaw komentarz

Twój email nie będzie widoczny.Wymagane pola zaznaczone są *

*